Choroba przychodzi znienacka

Choroba przychodzi znienacka

Większość chorób przychodzi znienacka. Nie dostrzegamy chwili, w której zarażamy się jakimś wirusem, często też nie zwracamy uwagi na pierwsze objawy niedyspozycji fizycznej, gdyż wydaje nam się, że ból głowy czy brzucha bądź walenie serca to nie objawy jakiejś wielkiej choroby, a zwyczajnego stresu czy zmęczenia. Dlatego też często choroby są diagnozowane, gdy już w pełni się rozwiną i stają się niebezpieczne. Dla człowieka, który nagle dowiaduje się o swojej chorobie bardzo często naturalne uczucie strachu przekształca się w oczywistą potrzebę dokonania zmian, rozpoczęcia od początku całego swojego życia i nawet jeśli choroba nie pozwoli zbyt długo cieszyć się zdrowym ciałem albo umysłem, gotowość do przeżycia tych kilku miesięcy jakby był to najważniejszy okres w życiu jest dość naturalna. W starciu ze śmiercią bez wątpienia każdy człowiek czuje w pewnym momencie bezsilność, ale poddawanie się jest przeważnie niczym wyciągnięcie do ręki choroby. Oczywiście nie jest tak, że samo przekonanie o wyzdrowieniu i nadzieja w najgorszej chorobie są w stanie sprawić, by poważne schorzenie genetyczne ustąpiło. Ale bez wątpienia każdy lekarze potwierdzi, że poddanie się i skazanie siebie samego na leżenie w łóżku i rozmyślanie o słabnącym organizmie dodatkowo osłabia naturalne zdolności obronne organizmu i otwiera chorobie drogę do dalszego rozprzestrzeniania się w ciele i siania dalszego spustoszenia na zdrowiu.